Jak pies z kotem


 Czy to prawda, że pies i kot żyją jak wrogowie, czy przysłowie "żyją jak pies z kotem" jest prawdziwe? Oto dwie legendy mówiące o początkach tej rzekomej wrogości psa i kota.
W bardzo dawnych czasach zwierzęta miały swoje herby, a dowody ich szlachectwa spisywano na pergaminach z oślej skóry. Niestety często zdarzało się, że roztargnione zwierzątko chowało ważny dokument, tak aby go nie zgubić i ...zapominało gdzie znajduje się tajemne miejsce. Bywały też przypadki zagubienia, lub kradzieży herbów.
Pewnego razu, podczas powszechnego zgromadzenia, zaniepokojone zwierzęta postanowiły dokładnie ukryć wszystkie dokumenty. Jednak żadne ze zwierząt nie chciało podjąć się tego odpowiedzialnego zadania.
Wtedy wilk zaproponował, aby oddać cenną paczkę na przechowanie psu.
Tak też się stało.
Pies został zobowiązany do złożenia archiwum w budzie. Pies papiery przyjął, jednak uznał, że lepiej zaopiekuje się nimi jego wielki przyjaciel - kot.
Kot przeniósł papiery na swój strych i zupełnie o nich zapomniał. Po dłuższym czasie, kiedy kot był akurat w podróży, na strych zakradły się myszy i zjadły wszystkie szlachetne dokumenty.
W państwie zwierząt powstał straszliwy zamęt, dobre stosunki między zwierzętami zostały zapomniane, ponieważ każdy zrzucał winę na drugiego za niewłaściwe potraktowanie dokumentów.
Pies został surowo ukarany - pozbawiono go szlachectwa i odesłano na służbę człowiekowi. Pies do dziś nie wybaczył kotu tej zniewagi i braku lojalności, co okazuje mu przy każdym spotkaniu.


         Pewnego razu w państwie zwierząt zwołano walne zgromadzenie, na które każdy gatunek zwierząt miał przysłać swojego przedstawiciela.
Określonego dnia spotkały się zwierzęta na naradę, zabrakło jednak wielbłąda. Oczekiwano go długo, jednak, kiedy się nie zjawiał, postanowiono wysłać po niego gońca. Ponieważ nikt się nie chciał podjąć tego zadania, zrobiono losowanie. Los padł na psa.
Zaniepokojony zwierzak przyznał, że nie widział nigdy wielbłąda, obawiał się, że go nie rozpozna.
Najmądrzejszy - lew wyjaśnił, że wielbłąd ma garb na plecach i po tym najłatwiej go rozpoznać.
Pies wybrał się więc w drogę. Kiedy tak biegł spotykał różne zwierzęta, jednak żadne nie miało garba. W końcu, na swojej drodze spotkał kota, ten przestraszył się szybko biegnącego psa i na jego widok zjeżył się i zgarbił. Wtedy pies zatrzymał się i poprosił go, aby ten udał się z nim na zgromadzenie zwierząt, gdzie jest oczekiwany.
Kot spełnił jego prośbę, lecz ciągle wystraszony szedł zgarbiony. Kiedy przybyli na miejsce dumny z wykonania zadania pies oświadczył, że oto przyprowadził wielbłąda.
Wszystkie zwierzęta wyśmiały psa i długo jeszcze nie dawały mu spokoju śmiejąc się na jego widok. Od tego czasu pies i kot zostały wrogami.